Watykan otwiera drzwi do eutanazji

 

 

18 STYCZNIA, 2022

 

Czasopismo Civilta Cattolica niedawno opublikowało artykuł wzywający do poparcia ustawy dającej ograniczony zakres eutanazji, aby uniknąć gorszego zła, w tym przypadku ogólnej ekspansji wspomaganego samobójstwa. Stanowisko wywołuje zdziwienie, zważywszy na fakt, że magazyn ma być pilotowany przez Watykan.

 

Zwolennicy kultury życia nie mogą w to uwierzyć. Cios przyszedł niespodziewanie, od tyłu.

W najnowszym numerze Civilta Cattolica ojciec Carlo Casalone – lekarz, były prowincjał Towarzystwa Jezusowego, członek Papieskiej Akademii «Pro Vita» i profesor teologii moralnej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim – apeluje o szybkie przyjęcie kompletnej ustawy regulującej eutanazję.


Stanowisko, które wywołuje niepokój, gdy wiemy, że żaden numer słynnego jezuickiego czasopisma nie może się ukazać, bez uprzedniego otrzymania aprobaty Sekretariatu Stanu, najpotężniejszej dykasterii Watykanu... Aby zrozumieć, o co tu chodzi, konieczne jest umiejscowienie pytania w kontekście transalpejskim.

Obecnie rząd włoski za wspomagane samobójstwo wydaje wyrok skazujący od pięciu do dwunastu lat kary pozbawienia wolności, jednak w 2019 roku Trybunał Konstytucyjny wprowadził wyjątek dla "pacjentów utrzymywanych przy życiu wspomaganych przez leczenie [...] oraz cierpiących na nieodwracalną patologię – źródło fizycznego i psychicznego cierpienia, oceniając je za nie do zniesienia, a jednocześnie będących w pełni zdolnymi do podejmowania wolnych i świadomych decyzji.”

Decyzja, która może wywołać „trzęsienie ziemi” w kraju o silnej tradycji katolickiej. Trybunał pozostawił jednak lukę prawną uznając za nielegalny artykuł kodeksu karnego, skazujący osoby udzielające wspomaganego samobójstwa, jednocześnie w punktach wymienia konkretne warunki, dopuszczające legalizację czynu.

Wykorzystując tę niejasność jako pretekst, stowarzyszenie Luca Coscioni uruchomiło w 2021 r. internetową petycję na rzecz referendum w sprawie legalizacji eutanazji we Włoszech, zbierając ponad 750 000 członków, znacznie przekraczając próg 500 000 wymaganych podpisów. Konsultacje społeczne mogłyby odbyć się w pierwszych miesiącach 2022 r., pod warunkiem, że do tego czasu nie zostanie uchwalona żadna ustawa.

W międzyczasie, 13 grudnia, włoski Parlament rozpoczął rozpatrywanie projektu ustawy o dekryminalizacji wspomaganego samobójstwa. Popierany przez rządzącą centrolewicową koalicję tekst jest przeciwny prawicowym partiom i stowarzyszeniom pro-life.

Tu właśnie teraz na scenę wkracza Civilta Cattolica: "biorąc pod uwagę sytuację w kraju i decyzje Trybunału Konstytucyjnego [z 2019 r., przyp. red.] wydaje nam się ważne, aby ustawa została promulgowana. (...) Chociaż wchodzą tu w grę trudne do pogodzenia wartości, nie wydaje nam się pożądane, abyśmy pogrzebali projekt ustaw"- pisze ojciec Casalone.


Dla niektórych to bezprecedensowe umiejscowienie organu informacyjnego pilotowanego przez Watykan pokazuje, że za tym stoi gospodarz św. Marty: czy ojciec Spadaro, dyrektor jezuickiego czasopisma, nie jest jednym z bliskich przyjaciół najwyższego papieża?

Ze strony Civilta Cattolica broni się bezwarunkowej kapitulacji promotorów kultury śmierci: chodziłoby o "uczynienie tekstu prawa mniej problematycznym poprzez modyfikację najbardziej szkodliwych artykułów", innymi słowy chodziłoby o uchwalenie "niedoskonałego prawa", by uniknąć gorszego zła.


Dla ojca Casalone pogrzebanie ustawy rozstrzyganej obecnie w parlamencie pociągnęłoby za sobą ryzyko nadchodzącego referendum, które "będzie promować ogólną ekspansję wspomaganego samobójstwa".

Być może jezuitom z Civilta Cattolica należy przypomnieć, że nie jest moralnie dopuszczalne dokonywanie obiektywnie niemoralnego działania – na przykład dla posła, aktywne wspieranie tekstu legalizującego samobójstwo, nawet pod pewnymi ograniczeniami – w celu uniknięcia gorszego zła.

Po stronie obrońców prawa do życia nie myliliśmy się: "ten artykuł jest prowokacją" – grzmi Paola Binetti, senator prawa i założycielka Opus Dei.

Ze swojej strony Massimo Gandolfini, neurochirurg i dyrektor wydziału neurologii w szpitalu w Brescii, jeden z rzeczników ruchu pro-life, przywołuje "niedopuszczalną kapitulację" w "nienegocjowalnej kwestii, takiej jaką jest życie".

"Nie rozumiem, jak to możliwe, że aby położyć kres jednemu złu, trzeba by popełnić inne; ten pomysł budzi we mnie odrazę" – celnie wymierza naukowiec.

Są to zdroworozsądkowe reakcje, które nie zawiodą długiego echa wewnątrz ścian paszczy lwa, które trudno będzie całkowicie stłumić.

Źródło: FSSPX.News
Ilustracja: Dreamstime.com
Tłumaczenie: Maria Jung

 

 

 WIĘCEJ NA STRONIE

www.radiochrystusakrola.pl

314