Walka z Matką Bożą Królową Polski

DETRONIZACJA

N.M.Panny - Królowej Polski w Rokitnie

 

05-03_MB_Królowa_Polski.jpg

 

Regina Poloniae In Rokitno

 

"Czy zabranie Matce Bożej Rokitniańskiej tytułu

 

Królowa Polski"

 

było zamierzone, czy też jest to przypadek,

którego do tej pory nie zauważono?"

 

Smutny rozdział historii Kościoła w Polsce.

W niniejszym artykule chodzi o

Parafię Matki Bożej Królowej Polski w Rokitnie,

ale dotyczy to również wielu innych parafii w Polsce.

 

Moi rozmówcy nie zgodzili się na publikację ich nazwisk, aby, jak mi powiedziano, „nie wytykano nas palcami". Imiona i nazwiska są zmienione. Podobieństwo osób, nazwisk i imion jest przypadkowe.

 

Drogi Czytelniku, aby naocznie przekonać się jak mocno w tradycji mieszkańców zakorzeniona jest cześć i zaufanie do tronującej w ich rodzimym sanktuarium Matki Bożej, mam zwyczaj przeprowadzać rozmowy z mieszkańcami tych świętych miejsc. Tak było i podczas mojego pierwszego pobytu w Rokitnie. Ludzie ze wzruszeniem, a nieraz i ze łzami radości w oczach opowiadali o łaskawości Bożego Miłosierdzia spływającego na nich za pośrednictwem Matki Bożej Rokitniańskiej. Opowiadali, jacy są szczęśliwi i dumni z tego, że przyszło im mieszkać tak blisko - „wręcz pod płaszczem ochronnym" - Matki Bożej.

Pani Janina Ziemba mówi: (...) dzieci poszły w świat, ale na drogę dałam im kopię naszej Cudownej Pani i wie pan, Ania (córka) kiedyś mi powiedziała: Mamo, dzieli nas ponad tysiąc kilometrów, jednak kiedy spoglądam na naszą Panią Rokitniańską, widzę nasz dom rodzinny, słyszę bicie dzwonów naszego sanktuarium i wówczas czuję Jej obecność, a w szczególności twoją, kochana mamo i jest mi lżej, ale to wszystko zobowiązuje mnie niejako do godnego reprezentowania mojej ojczyzny, do przykładnego życia w wierności Boskim przykazaniom. Wie pan - dodaje pani Janina Ziemba - jednak jak już pan będzie pisał, to może pan coś znajdzie na temat byłego tytułu naszej Rokitniańskiej Pani. Bardzo chciałabym wiedzieć, dlaczego zniknął razem z koronacją?

- Nie rozumiem, o jaki tytuł chodzi?

- Wie pan, do koronacji mieliśmy tutaj parafię pod wezwaniem NMP Królowej Polski. A myśmy naszą Panią nazywali tym samym tytułem. Jednak już w czasie koronacji usłyszeliśmy nagle, że mamy tutaj Panią Cierpliwie Słuchającą. To prawda, że Matka Boża w Rokitniańskim obrazie jest dla nas bardzo łaskawa i niezwykle cierpliwie nas wysłuchuje, ale byliśmy bardzo dumni z naszego tytułu.

- Proszę panią, czy jest pani pewna tego co pani mówi, przecież to niemożliwe.

- Moje dzieci, proszę pana, mają świadectwa z religii i na tych świadectwach jest okrągła pieczątka z tytułem „Regina Poloniae " in Rokitno. Ja tych świadectw nie mam, bo mają je ze sobą moje dzieci, ale jak pan po wiosce popyta to ludzie panu pokażą takie świadectwa. Ponadto są przecież inne dokumenty z byłym tytułem naszej parafii. Jak pan poszuka, to pan na pewno znajdzie.

Wypowiedź tej pani bardzo mnie zainteresowała, zacząłem więc szukać dokumentów sygnowanych wspomnianą pieczątką, ponadto w kolejnych wywiadach środowiskowych nieco aktywniej poruszałem ten temat. Przyznaję było sporo ludzi, którzy tylko machali ręką, dodając: (...) szkoda mówić, nie będę się na ten temat wypowiadać. Spotkałem jednak w okolicznych miejscowościach ludzi, którzy podejmowali, podobnie jak moja pierwsza rozmówczyni, ten temat.

Wie pan - powiedzieli państwo Donata i Paweł Korny - cały czas zastanawiamy się dlaczego tak się stało. Nawet kiedyś zadałam takie pytanie księdzu kustoszowi, jednak on powiedział, że przyszedł po koronacji (zgodnie z prawdą), i nic na ten temat nie może powiedzieć.

Ale - dodaje sąsiadka, pani Magdalena Sasanek - moja zmarła krewniaczka pomagała kiedyś w kuchni podczas wizytacji ks. biskupa Wilhelma Pluty i ponoć słyszała, jak biskup opowiadał kustoszowi, że byli u niego z jakiegoś innego znanego sanktuarium i koniecznie chcieli to nasze sanktuarium przejąć, ale biskup Pluta odmówił kategorycznie. Zastrzegam się jednak, że nie mam co do tego stu procentowej pewności, ale jak pomyślę, że dzisiaj naszym tytułem posługują się gdzie indziej, to nie wiem czy ta moja krewniaczka nie miała racji... Niech no pan zobaczy, Licheń nadal chlubi się swoim tytułem: „Bolesna Królowa Polski", a my? Dlaczego?

Od państwa Danuty i Piotra Komar otrzymałem świadectwa z nauki religii, które powyżej publikuję. Pieczątka, którą te świadectwa sygnowano wskazuje na to, że rzeczywiście w Rokitnie była parafia pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, że tytuł ten był do okresu przed koronacją.

Świadectwo z nauki religii pani Danuty Szałaśnej, obecnie, po mężu Danuta Komar.

A oto podobne świadectwo, świadectwo z wiadomości religii pana Piotra Komara. Jak widać oba świadectwa pochodzą sprzed koronacji i mają pieczątkę z tytułem „Królowa Polski"

 

Dalszym dowodem potwierdzającym, że kiedyś w Rokitnie używano tytułu „Królowa Polski", jest także kserokopia pisma, którą dodaję jeszcze do tych dwóch świadectw. Jest to urzędowe pismo z 4 września 1987 roku (na dwa lata przed koronacją) ówczesnego kustosza ks. Stanisława Kłóska do Kurii Biskupiej w Gorzowie. Pismo, jak widać, sygnowane jest pieczątką o treści:

Parafia Rzymsko-Katolicka

pw. NMP Królowej Polski, 66-341 Rokitno

 

W przedmiotowym piśmie, kustosz rokitniańskiego Sanktuarium zwraca się do Kurii Biskupiej w Gorzowie o powołanie komisji diecezjalnej, (...) która by się zajęła urzędowym zbadaniem stanu kultu Matki Bożej Rokitniańskiej i o skierowanie prośby do Rzymu o zezwolenie na uroczystą koronację (...).

Jak widać na dokumencie, nieco niżej podpisu księdza kustosza, z jego lewej strony widnieje odcisk okrągłej pieczęci z podobizną Matki Bożej Rokitniańskiej w środku, a wokół niej napis w języku łacińskim: SIGIL. ECCL. PAR. TIT.B.M.V. REGINA POLONIAE IN ROKITNO - parafia pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polskiw Rokitnie

Otrzymałem także niezwykłą kartkę pocztową sygnowaną okrągłą pieczęcią z tytułem jak na świadectwach. Karta zawiera autograf Edyty Gepert dla mieszkańca parafii Rokitno.

Jednym z kompendium wiedzy o rokitniańskim tronie Bogarodzicy jest wydana w Gorzowie Wlkp. w 1989 roku książka autorstwa bpa Pawła Sochy pt. „Nasza Matka Rokitniańska w Roku Koronacji 1989". Posiada ona Imprimatur ordynariusza gorzowskiego ks. bpa Józefa Michalika z 10 kwietnia 1989 roku, znak: K3-2/89. Na stronie nr 27 tej książki czytamy: (...) Ks. Administrator E. Nowicki życzył sobie aby dla „największego uczczenia Najświętszej Panienki i wypraszania Jej macierzyńskiej opieki... pielgrzymkę z cudownym obrazem Najświętszej Maryi Panny z Rokitna do Gorzowa w dniu 14 sierpnia 1946 roku uczynić pochodem godnym majestatu Królowej Korony Polskiej.

W innym miejscu tej książki czytamy: (...) Po odzyskaniu niepodległości, gdy Rokitno ponownie stało się duchową stolicą tych ziem. Kard. August Hlond wydał dekret w dniu 19. 03. 1947 roku ustanawiający dodatkowo dwa odpusty:

- 3-go maja - Królowej Polski

- 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP

Natomiast w książeczce pt. „Sanktuarium Maryjne w Rokitnie Wlkp., Diecezja Gorzowska" (bez autora i wydawcy), na stronie nr 4 czytamy:

Przewodniczący Episkopatu Polski, przed 1957 r., ksiądz biskup Michał Klepacz, ordynariusz łódzki, w 1955 roku zmienił tytuł kościoła w Rokitnie. Od tego czasu nosi wezwanie Królowej Polski i Wszystkich Świętych.

Na prośbę biskupa Wilhelma Pluty Papież Paweł VI ogłosił Panią Rokitniańską Patronką Diecezji Gorzowskiej, wyznaczając dzień 15 sierpnia jako Jej główne święto. Decyzja Papieża Pawła VI jest również wprowadzona do obowiązującego mszału. Tak więc w diecezji gorzowskiej pod datą 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP, obowiązuje wspomnienie Matki Bożej Rokitniańskiej.

W Wojewódzkim Urzędzie Konserwacji Zabytków Delegatura w Gorzowie znajdują się wkładki do Karty Ewidencyjnej Zabytków Architektury Budownictwa.

W załączniku nr 1 czytamy: Miejscowość: Rokitno, Obiekt: Kościół Parafialny p.w. Matki Boskiej Królowej Polski. I poniżej w rozdziale: Historia kościoła; Budowa kościoła parafialnego pw. Matki Boskiej Królowej Polski rozpoczęta została w 1746 r, za czasów opata Michała Gorczyńskiego (...). Wkładkę założył: mgr Cezary Nowakowski, BS i DK Szczecin, lipiec 1993 r.

Na kolejnej karcie z pieczątką: Ośrodek Dokumentacji Zabytków w Warszawie, Karta Ewidencyjna Zabytków Architektury i Budownictwa Nr 211, Rejestr zabytków Nr 258/79, pod pozycją 8: Właściciel i jego adres, czytamy: Parafia Rzymsko-Katolicka pw. Matki Boskiej Królowej Polski. 66-341 Rokitno, gm. Przytoczna. Natomiast w punkcie 9: Użytkownik i jego adres, także wpisano jak powyżej.

W dniu 15 sierpnia 1946 w Gorzowie administrator apostolski ks. Edmund Nowicki oddawał w opiekę Matce Bożej w obrazie rokitniańskim całą Administrację Apostolską Kamieńską, Lubuską i Prałaturę Pilską.

W „Akcie poświęcenia" wierni powoli powtarzali za ks. Administratorem: (...) Pani i Królowo nasza! Pod Twoją obronę uciekamy się. Macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości. Natchnij duchem nadprzyrodzonym i pobożnością naszą parafię, ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umacniaj i uświęcaj Swymi Łaskami. Narodowi polskiemu uproś stałość w wierze i bratniej miłości. Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką (...). To Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką, odnosi się w tym przypadku wyraźnie do Niepokalanej Matki Najświętszej w Jej rokitniańskim obrazie!

Dzisiaj parafia w Rokitnie jest pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Rokitniańskiej 44. Informacja uzyskana telefonicznie od księdza Józefa Tomiaka 4 sierpnia 2007, o godzinie 13.38.

Tymczasem w pracy magisterskiej: Jan Pasierb, Koronacja Źródłem Ożywienia Kultu Matki Bożej Rokitniańskiej, praca magisterska z katechetyki pisana na seminarium naukowym Papieskiego Fakultetu Teologicznego we Wrocławiu, Sekcja w Gorzowie pod kierunkiem ks. dr. hab. Romana Harmacińskiego, Wrocław--Gorzów Wlkp. 1997, na stronie 52 czytamy:

2.1.2 Powołanie Komisji Diecezjalnej do spraw Urzędowego Zbadania Kultu Matki Bożej Rokitniańskiej

Proboszcz parafii p. w. NMP Królowej Polski ks. Stanisław Kłósek pismem z dnia (...)

Być może się mylę, ale wczytując się w słowa wypowiedziane przez Bogarodzicę Dziewicę do ojca Juliusza Mancinelli 14.08.1608 r., jak i 15.08. 1617 roku w Neapolu oraz 8 maja 1610 roku w Katedrze Wawelskiej: Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślności tej ziemi błagaj mnie nieustannie, a ja będę ci zawsze, tak jak teraz miłosierną, nabrałem przekonania, że Matka Boża wyraziła życzenie być Królową całej Polski i każdej piędzi tej ziemi. Nie ograniczyła się do jakiegoś miejsca! Czyli „Matka o Tysiącach Twarzy" króluje ze swojej stolicy w niebie nad całą Polską i jej narodem.

Analizując powyższe fakty historyczne oraz materiały, które zgromadził ks. Ksawery Wilczyński, przedstawione przeze mnie w rozdziale Kalejdoskop historyczny, zadaję sobie pytanie: Czy zabranie Matce Bożej Rokitniańskiej tytułu „Królowa Polski" było zamierzone, czy też jest to przypadek, którego do tej pory nie zauważono?

 

Materiały zostały zebrane, uporządkowane

i opublikowane za zgodą Ksiedza Ksawerego Wilczyńskiego

 

UWAGA: Można i trzeba kopiować i publikować

pod warunkiem publikacji bez prawa jakichkolwiek zmian

i z podaniem źródła.

 

www.radiochrystusakrola.pl

 

 

 WIĘCEJ NA STRONIE

www.radiochrystusakrola.pl

276